2017-06-30

Pada deszcz i u mnie kwitnie ...

Tak, tak ... pada i dzięki temu u mnie zakwitają kwiaty :)

W ogrodzie na skalniaku nigdy mi nie kwitł ale tego roku chyba coś z niego powstanie.


i w pracowni z koralików.





Bardzo lubię pleść kwiatuszki, już chyba we wszystkich barwach u mnie powstawały.
Użyte koraliki firmy miyuki, intensywne kolory - róż, fiolet i turkus, obrys srebro a perły swarovskiego. Letnia bransoletka idealna na lato, świetnie wygląda ww połączeniu ze strojem na plaży lecz moczenie jej w słonej wodzie w morzu ODRADZAM  ! :D

2017-06-26

Trójkąt w błękitach

Kolejny trójkąt naszyjnik w odcieniach niebieskiego, złotego i błyszczącymi kryształkami. Medalion dość spory - 7 x 7 cm a przy tym bardzo leciutki :) Tym razem trójkąt zawieszony został na łańcuszku. Środkowa część jest wypukła.







I biedroneczka na trawce :) Tutaj już bez kryształków.






2017-06-20

Plecione trójkąty

W ogrodzie najlepiej mi się plecie coś łatwego, szybkiego i mało skomplikowanego, czyli zabieram ze sobą jeden zestaw koralików, igłę, nici i nożyczki :) Tak powstały poniższe trójkąty, które zawiesiłam na cienkim rzemieniu. Koraliki to toho treasure i miyuki delica.



Jak widać na zdjęciu są wypukłe.









Wzory z sieci.

2017-06-17

Jak można zapakować biżuterię na wysyłkę?

Dzisiaj chciałam Wam pokazać, jak ja pakuję biżuterię na wysyłkę.
Posłużę się bransoletką, którą właśnie skończyłam i szykuję do wysłania dla klientki :)
Trochę o bransoletce: Jak widać na zdjęciu zrobiona ściegiem peyote, z koralików toho11, zapięcie na dwa rozmiary - bardzo przydatne przy szerokich bransoletkach, bo można jeden zapiąć bliżej drugie dalej i wtedy ona nam nie odstaje ( chyba zrozumieliście o co mi chodzi :) )


Ja używam czystych pudełek do ozdabiania ( kupuję je w Royal Stone), naklejek z moim logiem, które zamawiam u lokalnego znajomego ( jak chcecie też takie dla siebie dajcie mi znać na FB - podeślę Wam linka). Do tego dokładam wizytówkę - to priorytet :)


Sami wiecie jak poczta traktuje nasze przesyłki :/ Dlatego zabezpieczam biżuterię, jeszcze w środku, folią bąbelkową.


Aaa zapomniałam, często dodaję jakiś gratisik pasujący do zamówionej biżuterii - tutaj małe kolczyki zrobione prze ze mnie z żywicy :)

Kiedy już wszystko ładnie zapakuję do pudełeczka, owijam je ładnie kokardką. Całość ma styl prezentu, dlatego zawsze podkreślam, że taką gotową przesyłkę można bez otwierania przekazać osobie, którą chcemy obdarować.


A dalej to już wiecie - koperta, potwierdzenie nadania (zawsze wysyłam poleconym) i biegnę na pocztę (u mnie częściej biegnie mój mąż na pocztę - i dzięki mu za to ! ). A później czekam w lekkim zdenerwowaniu, czy całość dojdzie w takim stanie w jakim wysłałam.

A Wy jak wysyłacie swoją biżuterię? Mam nadzieję, że nie w zwykłych woreczkach foliowych !

Ślady wspomnień – art journal w stylu vintage

Ślady wspomnień – art journal w stylu vintage Ta strona art journala powstała wokół motywu wspomnień – zapisanych w detalach, warstwach i dr...

Najciekawsze ...