Ah komu nie podobają się róże? Chyba mało takich osób jest :)
Bransoletka dość szeroka ( 5cm) z koralików toho11. Wzór tutaj.
Już podobną robiłam, ta jest chyba bardziej wyrazista ( więcej koralików błyszczących użyłam)
A oto poprzednia :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ślady wspomnień – art journal w stylu vintage
Ślady wspomnień – art journal w stylu vintage Ta strona art journala powstała wokół motywu wspomnień – zapisanych w detalach, warstwach i dr...
Najciekawsze ...
-
08.02.2012r. minęło rok czasu jak zaczęłam koralikować i założyłam bloga. Od tego czasu nauczyłam się rożnych technik, odczytywać schemat...
-
Ostatnio zafascynował mnie temat krywulek, zaczęłam wczytywać się, oglądać, inspirować i musiałam chociaż namiastkę tego zrobić. Wcześniej j...

Piękna;)
OdpowiedzUsuńŚliczna te różyczki bardzo mi się podobaja :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńObie śliczne:))
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie kolorystyczne kontrasty. Ja generalnie za różami nie przepadam (a już zapachu dzikich róż bardzo nie lubię) - chyba jestem wyjątkiem :D chociaż niektóre róże są wyjątkowej urody, trzeba przyznać. Ostatnio kupiłam babci kilka takich, które w środku miały brzoskwiniowy kolor, a na brzegach różowy... były przepiękne!
OdpowiedzUsuńMożna powiedzieć, że to bransoletka z koronką, bo taki właśnie efekt tworzą te maleńkie, czerwone koraliki na brzegach :)
OdpowiedzUsuńTen wzór jest cudowny!
OdpowiedzUsuń