Patselowy Melanż

11:12 Szkatułka Ami 11 Comments

Ostatnio zakupiłam w Kadoro młynek do nabierania koralików, nie byłam pewna czy się sprawdzi. Teraz nawlekanie koralików to kilka minut a nie godziny :) Troszkę na początku trzeba pobawić się z ustawieniami igły ale już po jakimś czasie idzie to sprawnie. Igła dołączona się nie nadaje - najlepsza to z wielkim uchem ( ja mam firmy Beadalon Big Eye ), wygięłam ją odpowiednio i nawet 15 da się nawlec :) Nie ma potrzeby kupować tych większych, automatycznych  a zarazem droższych, za te 15 zł jest wystarczający :)

A oto naszyjnik z preciosa i miyuki, fajnie kolory się zmiksowały.







11 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie dobrane kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie ten młynek...
    naszyjnik piękny, zawsze podziwiam te długie lariaty, ja nigdy nie zrobiłam nawet pojedynczego naszyjnika tego typu :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Zestaw kolorów bardzo mi się podoba. Ciekawa kompozycja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba muszę sobie taki w końcu sprawić, jak na razie moim maksymalnym wyczynem jest nawleczenie koralików na 60-centymetrowy sznur... na pięć koralików w rzędzie ;) No i jak się kolory pięknie mieszają! Piękny naszyjnik :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny :)

,

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...