Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2015

Kobiety jak sroczki lubią świecidełka

A koraliki shamballa bardzo się świecą :) Przeleżały w szufladzie do momentu, aż w mojej głowie zaświecił się pomysł jak je połączyć z koralikami. Tak oto powstała cała kolekcja Luminous.  Pasują na dłonie od 14 cm do 17cm.





















Szkoda, że na zdjęciach nie można pokazać jak świetnie się błyszczą :)

Jaspis Lazurowe Wybrzeże

Kiedy zobaczyłam ten kamyk już wiedziałam jak go oplotę. Użyłam tu koralików toho w kolorach niebieskich, brązowych i szarych. Opleciony Jaspis ma wielkość 52 cm na 32 cm. Sznur na 6 koralików mierzy sobie 50 cm. Jaspis jest prosto opleciony, tym sposobem nie chciałam zabierać mu uroku :) Podszyty oczywiście naturalną skórką.






Idzie zima, czas owinąć szyję

I nie tylko szalikiem :) Ten długi naszyjnik świetnie wygląda w parze z golfem :)
Lariat powstał z cieniowanego kordonka, kilka postów wcześniej pokazywałam wam już taką bransoletkę. Sznur ma 154 cm, dodatki do niego to agaty i kwarc dymny.





Uwielbiam ten efekt szronienia.

Dziękuję Wam za odwiedziny, dodajecie mi skrzydeł :)

Kwiatkami też można ozdobić dłoń

Uwielbiam pleść te kwiatuszki :) Tym razem przymocowałam je do bazy pierścionka i tak oto można je nosić na palcu. Są dobrze przymocowane więc nie ma obawy by kwiatuszek poturlał się po podłodze :) Oczka to perły Swarowskiego.











Taki malusi kwiatuszek a ile daje radości w koło nas :)

Czy macie strach przed wężami ?

Bo ja tak :) Ale tylko do żywych, są obślizgłe i obrzydliwe.
Taki dziergany jest nie szkodliwy i nawet przyjemny dla oka.
To druga moja wersja, tym razem powstawał w ciemniejszych kolorach ( przewaga brązu ), a szydełkowałam go przez dwa tygodnie.






Na warsztacie już leżą zielone koraliki gotowe do następnej wersji, tylko coś zabrać się nie mogę ;)

Miszmasz czyli to co powstało między większymi robótkami

A trochę tego było :)
Zacznijmy od kolczyków z kryształkami Swarowskiego w dwóch rozmiarach. Oplecione zostały koralikami Toho w kolorze niklu.




Są nawet duże, mają 5 cm i bardzo leciutkie :)


W następnym etapie powstało kilka bransoletek. Pierwsza to połączenie z kryształkiem i  cyrkoniami.



Dwie kolejne powstały z przezroczystych koralików a efekt cieniowania uzyskałam dzięki zakupionym ostatnio kordonku. 


Poniższa bransoletka kojarzy mi się ze sweterkiem :)